Kreacja kolejnych 20 jednostek pieniężnych (w postaci np. deficytu budżetowego równego 20 j.p.) w momencie 100% wykorzystania mocy wytwórczych będzie skutkować oczywiście 20-procentową stopą inflacji, jako że nadal jesteśmy w stanie wytworzyć 100 dóbr, lecz mamy już 120 j.p. w gospodarce – a zatem cena jednego dobra równa się To znaczy, że cena wigilijnego specjału wzrosła w tym czasie o ponad połowę (53%). Reklama Te zmiany mogą być pokłosiem wzrostu cen zboża, które jest podstawowym składnikiem diety karpi. Jak wynika ze sprawozdania finansowego, w ostatnim kwartale 2021 roku firma Starbucks odnotowała imponujący 31 proc. wzrost zysków, a jej przychody wzrosły w tym czasie o prawie 20 proc., do Za czynniki o decydującym wpływie na kursy walut uznaje się najczęściej: bieżący poziom inflacji lub deflacji – zjawiska inflacji i deflacji oraz ich wpływ na wartość pieniądza Wskaźnik CPI w analizowanym okresie wyniósł 8,2 proc. r/r. Narodowy Bank Polski opublikował 16 października 2023 r. komunikat o wskaźnikach inflacji bazowej we wrześniu 2023 r. W relacji rok do roku inflacja: • tzw. 15-proc. średnia obcięta, która eliminuje wpływ 15 proc. koszyka cen o najmniejszej i największej dynamice W tym samym czasie cena złota wzrosła z około 20 do około 1800 dolarów za uncję. Już na tym przykładzie wyraźnie widać, że fizyczne złoto jest czymś na kształt „wehikułu” do przenoszenia wartości pieniądza w czasie. Posiadanie złota może chronić przed gwałtownym osłabieniem się złotówki Jan_S - stock.adobe.com. Polacy na potęgę kupowali złoto, gdy było rekordowo drogie. Dziś jest o wiele tańsze niż dwa miesiące temu, a u dealerów kolejek już nie ma. Wojna, inflacja i zawirowania na giełdach to nadal tematy aktualne, wraca więc pytanie o to, czy w złocie należy upatrywać „bezpiecznej przystani”. Cena złota najniżej od 5 tygodni po danych o amerykańskiej inflacji CPI. Autor. Damian Gajos. -. wtorek 14 lutego 2023 15:56:44. W poniedziałek cena złota wyznaczyła nowe ponad miesięczne minima, spadając do poziomu 1853 dolarów za uncję. Aktualnie inwesotrzy “przetrawiają” dane o inflacji CPI, która nie wypadła gorzej od Rodzaje inflacji można podzielić według różnych kryteriów: Ze względu na tempo wzrostu inflacji: Inflacja pełzająca – do 5% w skali roku. Inflacja krocząca – od 5% do 10% w skali roku. Megainflacja – od 15% do 50% rocznie. Inflacja galopująca – od 50% do 100% w ciągu roku. Hiperinflacja – ponad 100% rocznie. W lutym wzrosła do 12 proc. rdr. z 11,7 proc. w styczniu, rośnie nieprzerwanie od 20 miesięcy. Obecne poziomy są najwyższe, odkąd NBP publikuje te dane po zmianie metodologii. Niepokojącym sygnałem jest też przyśpieszenie inflacji bazowej w ujęciu miesiąc do miesiąca w większym stopniu, niż wynikałoby to z czynników sezonowych. Pbx8AXF. Kryzys gospodarczy lat 80. minionego wieku i szalejąca jeszcze na początku lat 90. inflacja doprowadziły do decyzji o denominacji złotego. W lipcu mija 25 lat od decyzji Sejmu w tej z przełomu dekad końcówki minionego wieku windowała ceny i nominały banknotów. Średnia pensja w 1994 r. przekraczała 5,3 mln zł. Dużo? Można było za nią kupić 41 kg szynki i 74 półlitrówki wódki. Tuż przed denominacją jajko kosztowało 2,8 tys. zł, chleb 7,4 tys. zł, masło 14,5 tys. zł, litr mleka 5,7 tys. zł, jogurt 8 tys. zł, kilogram kiełbasy zwyczajnej 61,2 tys. zł, kilogram cukru 14 tys. zł, a hot-dog 15 tys. zł (dane NBP).Denominacja złotegoNic dziwnego, że zera na banknotach przestawały się mieścić. W obiegu były te o nominałach: 10 000 zł, 20 000 zł, 50 000 zł, 100 000 zł i 500 000 zł. Wciąż mało. W 1991 roku pojawił się milion złotych, a w roku następnym – 2 000 000 zł. W przygotowaniu był już banknot o nominale 5 000 000 zł z wizerunkiem Józefa Piłsudskiego, ale inflację udało się zbić do poziomu poniżej 10 proc., co otworzyło drogę do zdecydował o jej przeprowadzeniu 7 lipca 1994 r. Reforma i wymiana pieniędzy zaczęła się 1 stycznia 1995 r. Wtedy to za 10 000 starych złotych, otrzymywało się 1 nowego złotego, czyli wymiany dokonywano w relacji 1 do 10 wielokrotnie zapewniali, że nikt na denominacji nie straci. Jednak nieufność była duża. Szczególnie wśród Polaków, którzy pamiętali wymianę pieniędzy z 1950 roku. Gotówkę i oszczędności wymieniano wtedy w relacji 100 do 1. Jednak nie była to wyłącznie denominacja. Jednocześnie z wymianą – ceny produktów i płace przeliczono w relacji 100 do 3, czyli za stare 100 zł dostawało się 3 nowe INNE ARTYKUŁYIle kosztuje sanatorium? Jak się przygotować do wyjazdu?Ile kosztuje wyjazd do sanatorium w 2020 roku? Ile się czeka?Piękno w stylu topless. Przyjemność bez ograniczeń? ZDJĘCIASkierowanie do sanatorium. Ceny i dopłaty do sanatoriumJak wyjechać na turnus rehabilitacyjny do sanatorium? 5-letni Oluś dostał najdroższy na świecieNajbardziej traciły wówczas osoby, które oszczędności trzymały poza bankiem – dostawały nową złotówkę za każde stare 100 zł. Ale komunistyczne władze nie były skore do ułatwiania wymiany pieniędzy. Całą operację trzymano w wielkiej tajemnicy i dokonano jej błyskawicznie. Sejm przyjął ustawę 28 października 1950 r., a nowy złoty na rynku był już dwa dni później. Ponadto punktów wymiany pieniędzy było mało i Polacy mieli tylko osiem dni na jej podczas inflacji w latach latach 90. minionego wieku było zupełnie inaczej. Proces denominacji złotego trwał do 31 grudnia 2010 r. Był to ostateczny termin, do którego banknoty i monety sprzed denominacji podlegały wymianie na nowe. Do tego czasu wiele się jednak wydarzyło. 1 stycznia 1995 r. stare złotówki nie przestały istnieć. Do obiegu wprowadzono tylko nowe monety oraz banknoty o nominałach: 10 zł, 20 zł i 50 zł. Przez dwa lata równolegle funkcjonowały nowe i stare złotówki. Oznaczało to także, że ceny w sklepach były podawane w starych i nowych złotych. Po pół roku w obiegu pojawiły się banknoty o nominale 100 i 200 zł. Stare złotówki przestały być środkiem płatniczym 1 stycznia 1997 r. Można je było już tylko wymieniać na nowe złote w bankach - do wspomnianego już terminu. NBP szacowało, że do końca grudnia 2009 r. nie dokonano wymieniony ponad ośmiu milionów sztuk starych monet i banknotów wartości prawie 17 mln nowych złotych. Pamiętasz banknoty sprzed denominacji?CZYTAJ INNE ARTYKUŁYKrzysztof Rutkowski śpi z rewolwerem i różańcem przy łóżku. Zobacz, jak mieszka! Piękno w stylu topless. Przyjemność bez ograniczeń? ZDJĘCIAZobacz dom Piotra Misztala za 25 mln złTe kobiety napadają na ludzi, by ich okraść [ZDJĘCIA]Wąż boa na Teofilowie pod blokiemZdjęcia z wypraw łodzian PKP na Woodstock-już ich nie będzie Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera Przejdź do zawartości InwestycjeKredytyKonta bankoweZarabianieBlogLog In Inwestycja w złoto a inflacja w Polsce Czy złoto uchroni twój portfel przed inflacją? Jak mają się ceny złota w kontekście kryzysu finansowego? Zastanowimy się także dlaczego NBP skupuje duże ilości złota od 2017 roku. Po ostatnich artykułach, w których pokazywałem jak zabezpieczam się przed rosnącą inflacją w Polsce zalała mnie fala pytań dlaczego nie kupuję złota. Pytano mnie także czy w takim razie wykluczam wystąpienie kryzysu finansowego i gospodarczego w najbliższych 2 latach. Wzrost inflacji w Polsce, a ceny złota Na początek sprawdźmy jak ma się korelacja cen złota ze wskaźnikiem inflacji w Polsce. Otóż historia pokazuje, że ceny złota nie są mocno skorelowane z inflacją w Polsce. Ta korelacja stała się jednak dużo mocniejsza po 2007 roku. Fakty wskazują jednak, że okres wyższej inflacji w Polsce nie oznacza, że ceny złota cały czas rosną w tym czasie. Warto zatem spojrzeć, czy istotne zmiany w poziomie inflacji są powiązane ze zmianami cen złota. Tutaj ta zależność wydaje się mocniejsza. Można zatem stwierdzić, że znaczący wzrost inflacji ma zazwyczaj odzwierciedlenie we wzroście cen złota. Działa to również odwrotnie. Spadek inflacji lub zejście do deflacji jest związane ze spadkiem cen złota. Trzeba jednak zwrócić uwagę na jeden fundamentalny szczegół. Popyt na złoto tylko ze strony Polaków i Polski nie ma wielkiego wpływu na ceny złota na światowych giełdach. Wynika to z małej siły nabywczej Polaków. Co innego gdy inwestorzy z takich gospodarek jak USA, Chiny czy Euro-strefa i ich banki centralne zaczynają skupować, bądź sprzedawać złoto. Wnioski Jeśli w Polsce mielibyśmy do czynienia ze znaczącym wzrostem inflacji, a na świecie nie, wtedy prawdopodobieństwo wzrostu cen złota jest niewielkie. Jest to jedna z podstawowych przyczyn dla których dotychczas nie zainwestowałem w złoto, pomimo, iż inflacja w Polsce będzie rosnąć, co potwierdził już NBP w swoich projekcjach na 2020 r. Inflacja średnioroczna ma wynieść 2,9% (scenariusz bazowy). W scenariuszu pesymistycznym inflacja może powędrować nawet w okolice 3,5-4%. Jeśli prognoza wzrostu PKB wg NBP na 2020 rok mówi o 4%, to sugeruje to scenariusz stagflacyjny – inflacja zje prawie cały wzrost gospodarczy. Zamiast zakupu złota skupowałem dotychczas waluty obce: Sprzedałem wszystkie złotówki – największa inflacja od 6 lat oraz zainwestowałem w nieruchomość na wynajem: Jak opłacalnie zainwestować w mieszkanie na wynajem?. Moje dotychczasowe działania nie oznaczają jednak, że nie zainwestuję w złoto, o czym w dalszej części artykułu. Ceny złota, a inflacja na świecie Jak wspomniałem, popyt na złoto tylko ze strony Polaków nie ma wielkiego wpływu na światowe trendy ceny złota na światowych giełdach. Na zakupy muszą ruszyć także inne nacje. Inne duże gospodarki jak np. strefa Euro nie ma problemu z inflacją, wręcz przeciwnie, przy zerowych stopach i obecnie dużym spowolnieniu gospodarczym, zwłaszcza w Niemczech, nie ma presji inflacyjnej. Globalizacja ma charakter deflacyjny. To logiczne ponieważ produkcja jest lokowania w krajach gdzie koszty są niższe, tak więc ceny nie rosną lub spadają na produkty, których koszt produkcji spadł. To samo dzieje się w przypadku zniesienia ceł. Unia Europejska w ostatnim roku podpisała umowy wolnego handlu z Sinagapurem, Japonią i umowę handlową z Państwami Ameryki Południowej (Mercosurem). Wojny handlowe mają odwrotny wpływ na inflację – tworzą presję inflacyjną. To dzieje się właśnie w USA, ale dane pokazują, że na razie wojny handlowe USA z innymi Państwami nie poskutkowały wzrostem inflacji w USA, mocniej ucierpiały na tym Chiny, gdzie inflacja dosyć znacząco wzrosła. Chiny regularnie skupują złoto. Ceny złota, z kryzys finansowy Krysy finansowy charakteryzuje się utratą zaufania i niepewnością na rynkach. To właśnie wtedy złoto zazwyczaj zyskuje najbardziej na wartości. Jest traktowane jako bezpieczna lokata kapitału. Jako, że gospodarka światowa to organizm naczyń połączonych, popyt na złoto w tym czasie zgłaszany jest przez inwestorów z wielu krajów. Spójrz na tabelę, w której zawarłem ceny złota i ostatnie kryzysy finansowe na przykładzie USA czyli największej gospodarki świata. Rok Cena złota Notowania Dow Jones* Inflacja Wydarzenie 2001 $277 10 022 Recesja, Zamach na WTC 9/11 2002 $347 8 342 Rozwój gosp. 9-letni rynek byka na złocie 2008 $870 8 776 Kryzys finansowy 2008 2009 $1088 10 428 Koniec kryzysu 2012 $1658 13 104 Rozwój gosp. Akcje zaczynają rosnąć 2018 $1282 23 327 Notowania DJ pobiły rekord wszech-czasów 2019** $1420 26 860 Recesja w strefie euro, Chinach, Turcji '*Dow Jones to jeden z 3 głównych indeksów giełdowych w USA '**na dzień inflacja prognozowana. NBP podwoił rezerwy złota Narodowy Bank Polski skupuje złoto od 2017 roku. Tylko w 2019 roku prawie podwoił rezerwy złota w stosunku do 2017 roku. Stan na koniec roku Rezerwa złota NBP 2017 103 tony 2018 128,6 ton 2019* 228,6 ton *stan na Prezes NBP nie komentuje i nie uzasadnia decyzji o zakupie złota. Konstytucyjnie NBP odpowiada jednak za stabilność polskiej waluty. Dla przypomnienia w czasie kryzysu od lipca 2008 do lutego 2009 USD/PLN wzrósł o ponad 93%, a EUR/PLN o blisko 50% w bardzo krótkim czasie. Taki szok walutowy obecnie prawdopodobnie miałby dużo poważniejsze reperkusje niż w 2008 roku. Mógłby skutkować załamaniem gospodarczym i wstrzymaniem wypłat zasiłków socjalnych z 500+ na czele. Poziom inflacji w Polsce z pewnością przekroczyłby obecne najbardziej pesymistyczne prognozy NBP jeśli mielibyśmy do czynienia z takim szokiem walutowym jak w 2008 roku. Wygląda na to, że Prezes NBP zabezpiecza się przed spekulantami i nagłą ucieczką kapitału z Polski. Ja zająłem jednak pozycję po stronie spekulantów, ale nie z przyczyn czysto spekulacyjnych, a raczej fundamentalnych dotyczących polskiej gospodarki i osobistych. W dniu dziecka 2018 r, Prezes NBP prof. Glapiński skomentował jednak po co jest potrzebne złoto NBP w 5:15 minucie poniższego wideo. Warto jednak posłuchać całego wywiadu – niby dla dzieci ale jakże wartościowe dla każdego, bo bez mydlenia oczu. Jak zainwestować w złoto? Zakup fizycznego złota, a późniejsza odsprzedaż to wbrew pozorom bardzo trudna rzecz. Traci się już na starcie ponieważ trzeba zapłacić „premię” czyli prowizję ponad aktualne cenę złota na giełdzie. Jeden z czytelników wskazał, że najtaniej można to zrobić od ok 6%. Na starcie więc traci się 6%. Pozostaje następnie kwestia bezpieczeństwa – transportu i przechowywania. Odsprzedanie złota wcale nie jest proste. Nie ma żadnych gwarancji, że mennica lub sprzedawca od którego kupiliśmy złoto, skupi to złoto w korzystnej cenie i czasie dla Ciebie. Osobiście także mam obawy co do podróbek złota, albo częściowej podróbce np. w środku sztabki może być już metal o tej samej gęstości tylko nie złoto, albo nie o tej samej próbie. Laika w temacie złota dziecinnie łatwo oszukać. Zakup i sprzedaż fizycznego złota od paru lat jest ustawowo śledzona przez polskie instytucje państwowe, trzeba podawać Pesel, imię i nazwisko przy zakupie i sprzedaży. Cały handel jest rejestrowany przez NBP, także instytucje państwowe wiedzą kto i ile ma złota. Po co? Oficjalnie na mocy ustawy o przeciwdziałaniu terroryzmowi. Jak Rekin zamierza kupować złoto? Poprzez ETF czyli instrument finansowy naśladujący indeks cen danego aktywa. W tym przypadku będzie to fizyczne złoto. Jaki konkretnie ETF zakupię, na pewno zobaczysz za jakiś czas w moim zestawieniu inwestycji. Raczej na pewno będzie to ETF iShares Physical Gold należący do jednego z największych na świecie funduszy – BlackRock. Fundusz inwestuje dla potrzeb tego ETF tylko w fizyczne złoto, w portfolio na ma prawie 100 ton złota. Co więcej ten ETF jest notowany na Londyńskiej giełdzie także w euro co idealnie mi pasuje. Inwestował będę poprzez rachunek brokerski w XTB, który jest obecny w wielu krajach, w tym w Polsce i Rumunii. XTB to największy broker Forex w Polsce. Dom maklerski XTB powstał w 2004 roku w Polsce. Prowizja za zakup/sprzedaż tego ETF to tylko 0,12% min. 10 euro na światowym rynku, a prowizja dla GPW wynosi 0,20% przy min. 10 PLN . Klauzula XTB: „Oferowane instrumenty finansowe, zwłaszcza z dźwignią niosą ryzyko strat przekraczających zainwestowany kapitał (nie dotyczy akcji i ETF-ów)” Na pewno padną pytania jak kupować najtaniej euro, więc uprzedzam pytania podając poniżej darmowe konta walutowe pełniące równocześnie funkcję kantoru np. Kantor Alior Banku (ma gwarancję BFG) Revolut (do 20 tys zł miesięcznie wymiana po kursie spot (giełdowym)) Walutomat Co ty myślisz o inwestycji w złoto? Jak ocenisz ryzyko takiej inwestycji? Czy też będziesz naśladował ruchy NBP? Oszczędzaj i inwestujRAZEM Z REKINEM Udostępnij Podobne wpisy Page load link Czy warto kupić dolary za polskie złote oraz inne główne waluty w 2022 r.? Fot. Pixabay Wiele osób zastanawia się, czy warto kupić dolary na 2022 r., gdy polski złoty tanieje w dobie kryzysu za naszą granicą i w samej Polsce. Już wcześniej mieliśmy do czynienia z coraz wyższą inflacją w świecie dolara, ale także w świecie polskiego złotego. Wielu ekspertów co do tego nie ma żadnych wątpliwości i uważa dolara amerykańskiego za bardziej stabilną walutę aniżeli polski złoty. Z drugiej strony to nie polski złoty jest drukowany w ogromnych ilościach i to nie polski złoty jest oprocentowany 1,75 proc. W celu zrozumienia odpowiedzi na pytanie, czy warto kupić dolary w 2022 r., musimy spojrzeć szerzej na kurs dolara aniżeli tylko i wyłącznie przez pryzmat kursu dolara do polskiego złotego. Obecnie dolar amerykański tak jak GBP, EUR i CHF, a nawet juan chiński drastycznie drożeje do polskiego złotego. W kilka dni cena dolara wzrosła o 25 groszy z 4,25 zł do 4,5 zł. Jednak im dłuższy i silniejszy kryzys za naszą granicą i w samej Polsce tym dolar oraz inne silne waluty będzie nabierał na wartości. W konsekwencji kurs dolara może wynieść 5 zł. To oznacza, że kurs dolara do złotego może wzrosnąć o jeszcze 50 groszy. Wtedy będzie opłacało się sprzedać dolary, jeżeli kryzys przejdzie. Jeżeli kryzys nie przejdzie, to dolar dalej będzie hiper drogi. Do odpowiedzenia sobie na pytanie, czy warto kupić dolary, przeczytaj poniższy tekst, aby mieć wiedzę, która jest przydatna w wielu sytuacjach, w których zadasz sobie pytanie, czy warto kupić dolary. Czy warto kupić dolary w 2022 roku?Czy warto kupić dolary za złote i franki?Zdjęcie: czy warto kupić dolary w 2022 r. na podstawie danych historycznych wartości dolara do franka szwajcarskiegoW takim razie czy warto kupić dolary w 2022 r. za polskie złote?Czy warto kupić dolary za złotówki?Czy warto kupić dolary za inne waluty? Kurs dolara amerykańskiego do franka szwajcarskiego w 2001 r. wyniósł tylko 0,56 centów amerykańskich za jednego franka szwajcarskiego. Oczywiście w kantorach otrzymalibyśmy znacznie mniej USD za CHF aniżeli 0,56 USD. Dzisiaj jeden frank szwajcarski już nie kosztuje 0,56 dolara, a za 1 CHF otrzymamy aż 1 dolara, jednak jeszcze przed kilkoma dniami USD CHF wynosił 0,96 CHF. Czytaj więcej: Kurs dolara forum – dyskusja, opinie, pytania – cena dolara w 2022 r. prognozy kursu dolara forum To oznacza, że wartość szwajcarskiej waluty w stosunku do dolara amerykańskiego wzrosła o 100 proc. w 20 lat. Jeżeli komuś jest mały wzrost wartości CHF do USD na poziomie 100 proc. w 20 lat to na pewno wzrost wartości franka szwajcarskiego do dolara amerykańskiego na poziomie 200 proc. bardziej zaświeci oczy. Czy warto kupić dolary za złote i franki? W 1985 r. kurs CHF PLN wynosił tylko 0,36 centów (USD). To oznacza, że od tego czasu pomijając oprocentowania bazowe tych walut, omijając w obliczeniach oprocentowanie w bankach osoba, która od 1985 r. trzymałaby 1 000 franków szwajcarskich, dzisiaj mogłaby je wymienić na 1 000 dolarów. Gdyby ta sama osoba wymieniła w 1985 r. 1 000 franków, po ówczesnym kursie CHF USD na dolary otrzymałaby tylko 360 dolarów. Oczywiste jest, że gdyby wtedy ktoś prognozował, że taki mały kraj jak Szwajcaria na pewno nie jest dobrym krajem, a złym krajem porównując go do Stanów Zjednoczonych i na 100 proc. nie opłaca się trzymać pieniędzy we frankach, a na pewno opłaca się kupić za te franki dolary amerykańskie. Dzisiaj widzimy, że „teoretycznie” Szwajcarzy wzbogacili się 3-krotnie w stosunku do posiadaczy dolarów — pomijając wszystkie inne czynniki. Czytaj więcej: W jakiej walucie trzymać oszczędności 2022? Którą walutę kupić w 2022? W tym punkcie warto podkreślić, że na pewno nie opłaca się trzymać pieniędzy w pieniądzach mimo tego, że jedna waluta względem drugiej waluty może podrożeć w 36 lat nawet o 200 proc., czyli do 300 proc. swojej początkowej wartości. Dlatego, że na świecie istnieje coś takiego jak inflacja. Mimo to, że akurat w przypadku rosnącej wartości franka szwajcarskiego do dolara amerykańskiego, który może zostać nazwany spektakularnym wzrostem wartości jednej waluty względem drugiej waluty na poziomie 200 proc. w skali 36 lat. Zdjęcie: czy warto kupić dolary w 2022 r. na podstawie danych historycznych wartości dolara do franka szwajcarskiego Czy warto kupić dolary w 2022 r. za inne waluty? CHFUSD Wykres od TradingView Na ten problem trzeba spojrzeć szerzej. Mimo że 200 proc. w 36 lat może się wydawać dużo, to jeżeli weźmiemy pod uwagę cenę złota. Cena 1 uncji złota od 1986 r. wzrosła do 600 proc. swojej wartości. Cena 1 uncji złota od 1985 r. do 2020 r. wzrosła prawie do 700 proc. swojej początkowej wartości. Na wartość dolara amerykańskiego można spojrzeć jeszcze szerzej. Otóż od 2000 r. płaca minimalna w Polsce wzrosła z 700 zł do 3 010 zł, czyli o 330 proc. do 430 proc. swojej początkowej wartości – za rok płaca minimalna wyniesie 3,5 tys. zł. Długo można by wymieniać podobne przykłady. Więcej informacji: Kiedy euro jest najdroższe? Jak to sprawdzić Jedno jest pewne. Biorąc pod uwagę tylko wartość nominalną dolara amerykańskiego w stosunku do franka szwajcarskiego to na pewno bardziej opłacało się trzymać swoje pieniądze we franku szwajcarskim aniżeli w dolarze amerykańskim tym bardziej jeżeli oprocentowanie tych walut nie zmieniało się znacznie na korzyść dolara w sytuacji zwrotu z inwestycji trzymanych pieniędzy w pieniądzach na kontach oszczędnościowych. W takim razie czy warto kupić dolary w 2022 r. za polskie złote? Czy istnieje możliwość, aby kurs dolara amerykańskiego tracił tak mocno na wartości przez następne 20 lat tak jak do wartości franka szwajcarskiego? Odpowiedź brzmi oczywiście, że tak, ale w trochę inny sposób. Co więcej. W rzeczywistości w ciągu ostatnich 30 lat totalnie nie opłacało się trzymać pieniędzy w dolarach amerykańskich, biorąc pod uwagę wybór pomiędzy złotówką a dolarem. Przecież w 2000 r. miliony Polaków na rękę zarabiało 400 zł. To oznacza, że za miesięczną wypłatę w 2000 r. można było tylko kupić 83,5 dolara amerykańskiego. Czy warto kupić dolary za złotówki? Trudno w to uwierzyć, ale w 2000 r. miliony Polaków pracowało za 83,5 dolara miesięcznie. Dzisiaj miliony Polaków pracuje za 2 400 zł. Tyle w 2022 r. wynosi minimalna płaca na rękę w Polsce. W 2022 r. miliony Polaków pracujących za minimalną stawkę może kupić 600 dolarów. To oznacza, że osoba, która za swoją płacę minimalną z 2000 r. kupiłaby, dolarów amerykańskich tak jak dzisiaj tłumaczy to Polakom setki „ekspertów walutowych” to za jeden ówczesny miesiąc pracy mogłaby kupić 83 dolary. Więcej informacji: Kiedy najlepiej wymienić euro na złotówki? Kiedy sprzedawać euro? Gdyby ta sama osoba wyciągnęłaby te 83 dolary po 21 latach spod poduszki, to dalej miałaby 83 dolary, czyli tyle ile dzisiaj zarabia pracownik na płacy minimalnej w Polsce przez 3 dni pracy. Powtarzam jeszcze raz. W 2000 r. Polak na płacy minimalnej musiał pracować od poniedziałku do piątku przez cały miesiąc, aby kupić sobie 83 dolary za całą wypłatę. Dzisiaj. Na 83 dolary pracownik w Polsce na płacy minimalnej musi pracować tylko 3 dni. Oczywiście w 2000 r. w Polsce za 100 dolarów można było kupić w miarę dużo w porównaniu do dzisiaj, ponieważ ceny były znacznie niższe. Raczej każdy zdaje sobie z tego sprawę, że dzisiaj jedne duże zakupy w markecie kosztują 100 dolarów. Jednak to już jest następna odnoga tematu, która oczywiście jest bardzo ważna i składa się na odpowiedź na pytanie, czy warto kupić dolary w 2022 r., jednak ten temat rozwinę innym razem. Do odpowiedzi na pytanie, czy warto kupić dolary w 2022 r., można odpowiedzieć sobie samemu na przykładzie franka szwajcarskiego i słabnącego wobec niego kursu dolara amerykańskiego. Czy warto kupić dolary za inne waluty? Dosłownie w ten sam sposób powinno się użyć przykładu ze złotem, a także z proporcjami, w jakich można kupić dolary amerykańskie za wypłaty w Polsce na przestrzeni lat. Dolar amerykański ani nie obronił się przed frankiem szwajcarskim, ani przed ceną złota, a nawet przed rosnącymi płacami w Polsce. Podsumowując, już wiemy, że nie opłaca się trzymać pieniędzy w dolarach amerykańskich jako inwestycja. Jednak nie tylko dolar jest poddawany inflacji i utracie wartości. Pieniędzy w pieniądzach raczej nigdy się nie trzyma przez dłuższy czas, ponieważ oprocentowanie w bankach zawsze było niższe niż inflacja a co tu dopiero marzyć o zarobieniu ponad inflację. Trzymanie pieniędzy w dolarach, opłaca się wtedy gdy waluta drastycznie traci wartość. Jednak nie mamy do czynienia z takowym procesem. Więcej wiadomości: Co z dolarem w najbliższym czasie? Wielki wzrost i powrót w 150 dni – dlaczego dolar tanieje? Nie ma nawet wskaźników, które wskazywałyby, aby Polska waluta miała podzielić los liry tureckiej. Na sam koniec warto zapamiętać, że jeżeli chodzi o wartość pieniądza i jego bezpieczeństwo nigdy nie możemy być na 100 proc. pewni zarobku ani utrzymania wartości naszych pieniędzy. Jednak są metody, które pozwalają na wprowadzenie pewnych furtek bezpieczeństwa. Taką furtką jest dywersyfikacja, czyli lokowanie swoich pieniędzy w wiele źródeł naraz, czyli niewkładanie swoich wszystkich jajeczek do jednego koszyczka, bo jak koszyczek spadnie, to się wszystkie jajeczka pobiją. Dla przykładu podam osobę, która stała się właścicielem jednego miliona złotych. Jeżeli takowa osoba będzie trzymać jeden milion złotych w złotówkach to obecnie jeżeli banki dostosują swoje oprocentowania do oprocentowania bazowego, w Polsce 5,25 proc. to może nasz inwestor otrzymywałby z banku 2 proc. w skali roku. Więcej pomysłów na temat czy warto kupić USD: kurs dolara prognozy 2022 EUR PLN 2022 r. Ile wyniesie kurs dolara? Tym sposobem za trzymanie jednego miliona złotych otrzymamy tylko 15 tys. zł rocznie. W warunkach inflacji 10 proc. takowy milion złotych traci na wartości 85 tys. zł rocznie. W ten sposób biedniejemy z roku na rok w bardzo szybkim tempie. Jednak gdyby milion złotych podzielić na 4 części. Pierwsza część to mieszkanie za 400 tys. zł, które można wynajmować i zarabiać na wynajmie. Z pierwszej części zarobimy około 5 proc. rocznie z rosnącej wartości mieszkania, czyli 20 tys. zł rocznie. Plus zysk z wynajmu mieszkania około 2 000 zł miesięcznie, czyli 24 tys. zł rocznie. Pozostałe pieniądze w wysokości 300 tys. zł można podzielić na kupno akcji giełdowych, które płacą dywidendę, najlepiej kupić akcje gdy akcje są tanie – będziesz zarabiać, lub tracić z wartości akcji oraz z dywidendy. 300 tys. zł przeznaczone na akcje przeznaczyłbym na 4 różne spółki. Pozostałe 300 tys. zł z miliona podzieliłbym na pół i za 150 tys. zł kupił sztabki złota, ale dopiero gdy złoto trochę staniało. Za pozostałe 150 tys. zł bawiłbym się w wymianę walut. Czy dolar będzie się umacniał? Proces powtarzałbym i dzięki temu zarabiał tak jak jest opisane w artykule jak zarabiać w walutach także jak zarabiać i jak kupować dolary amerykańskie: Jak zarabiać na częstej wymianie walut Dla mnie odpowiedź na pytanie, czy warto kupić dolary w 2022 r., jest oczywista. Dolarów nigdy w ciągu ostatnich 30 latach nie opłacało się kupować, ponieważ istnieje coś takiego jak inflacja i wzrost wartości innych aktywów, a także zarobków w innych krajach, czyli tych, w których dolar amerykański nie jest główną walutą. Oczywiście w sytuacjach kryzysowych można kupić dolarów, ale w takiej sytuacji warto się zastanowić, co jest dla mnie lepsze. Czy warto kupić USD za 400 tys. zł, czy apartament? Czy warto kupić USD za 300 tys. zł, czy 4 rodzaje akcji giełdowych? Czy warto kupić dolary za 150 tys. zł, czy sztabki złota? Czy warto kupić dolary za 150 tys. zł, czy kupować i sprzedawać waluty zarabiając na kursach? Czy najlepsze dla mnie będzie kupić za mój jedyny milion złotych dolarów amerykańskich i trzymać je w banku na zero procent w czasach szalejącej światowej inflacji, czy też jeden milion złotych rozłożyć i wprowadzić dywersyfikację ryzyka i kupić apartament za 400 tys. zł, którego cena będzie rosła i będę zarabiał z wynajmu mieszkania, dodatkowo kupić 4 rodzaje akcji giełdowych za 300 tys. zł, a na sam koniec za 150 tys. zł kupić prawdziwego złota, następnie za pozostałe 150 tys. zł bawić się w kupno i sprzedaż walut zarabiając na wahaniach kursów fizycznych walut posiadając nad tym pełną kontrolę. Czym jest Złoto? Złoto jest jednym z najcenniejszych pierwiastków chemicznych na świecie. Niezwykle gęste, ciężkie i najlepiej poddające się obróbce ze wszystkich metali. Najważniejszą zaletą złota jest jego odporność chemiczna, ponieważ nie ulega ono utlenianiu tak jak miedź czy srebro. Jest także odporne na korozję, przez co uważane jest za materiał praktycznie niezniszczalny. Złoto ma gęstość 19,3 g na 1 cm³, czyli 1kg sztabka po przetopieniu zajmuje bardzo niewielkie rozmiary. Dla przykładu 1kg sztabka jest wielkości smartphona, a jej wartość wahałaby się obecnie na ok. 230 tys. zł. Więc jak widzimy złoto ma bardzo dobrą gęstość kapitału. ©BullionVault Od kiedy wydobywa się złoto na ziemi? Niewielkie ilości naturalnego złota odnaleziono w jaskiniach, w których mieszkali ludzie z okresu późnego paleolitu, czyli sprzed 40 tys. lat Pierwsze elementy ozdobne wykonane ze złota pochodzą z początków starożytnego Egiptu, sprzed 7 tys. lat. W następnych tysiącleciach wydobycie złota wzrastało z roku na rok. Najlepiej w wydobyciu i hutnictwie początkowo radzili sobie Egipcjanie. Pierwsza oficjalna kopalnia złota powstała w Egipcie w latach 1320–1200 Maska Tutenchamona wykonana ze złota, powstała w latach 1333–1323 Skąd sie wzięło złoto na ziemi? Złoto wydobywane obecnie w kopalniach wzięło się najprawdopodobniej z planetoidy (o wielkości 1% masy ziemi), która to uderzyła w ziemię w okresie tzw. „Wielkiego Bombardowania”. Planetoida składała się z miedzi i złota. Jednak złoto na ziemi znajdowało się znacznie wcześniej, było tutaj od początków formowania jej formowania, gdy jeszcze nasza planeta była rozgrzaną kulą magmy. W czasie procesu stygnięcia najcięższe pierwiastki, w tym złoto opadały w niższe warstwy i osadzały się w płaszczu ziemskim. Jednak to złoto znajduje się zbyt głęboko by je wydobywać. Dlatego naukowcy twierdzą, że obecnie wydobywany kruszec pochodzi z planetoid, które uderzyły w ziemię. Ceny złota na przestrzeni 100 lat: © – Ceny złota od 1915 roku Wykres przedstawia ceny złota od 1915 roku, złoto kosztowało wtedy $19,25 za uncję. Jednak należy wziąć pod uwagę, że ten wykres nie uwzględnia inflacji, i teoretycznie nie jest to najniższa cena złota na przestrzeni 100 lat. Uwzględniając inflację, cena złota w 1915 roku wynosiła $520 za uncję. Najniższa cena złota w ostatnich 100 latach w praktyce była w 1970 roku. i było to $249 za uncję (po uwzględnieniu inflacji). Natomiast najwyższa cena była w równo 10 lat później w 1980 roku i wynosiła: $2367 za uncję (po uwzględnieniu inflacji). Wykres cen złota z uwzględnieniem Inflacji na przestrzeni 100 lat: © Od początku obecnego tysiąclecia ceny złota z roku na rok rosną. Ostatnio przez panującą sytuacje na świecie wzrosty cen nawet przyśpieszyły. © Kiedy wyczerpią sie złoża złota na świecie? Ilość złota jest ograniczona, tak jak i wszystkich surowców na ziemi. W ostatnich latach pojawiły się obawy, czy w najbliższym czasie wszystkie kopalnie złota nie zostaną wyeksploatowane. Ponieważ od początku lat 90 nie odkryto żadnego znaczącego złoża złota, którego zasoby szacowane byłyby na powyżej 150 ton surowca. Jednak kiedy wszystkie złoża zostaną wyeksploatowane? Tego do końca nie wiadomo, na pewno w końcu dojdzie do momentu kiedy wydobycie złota przestanie być opłacalne. Eksperci szacują, że gdyby obecnie nie odkrywano nowych złóż, to już 2050 roku wydobycie złota przestałoby być opłacalne. Najwięcej złota obecnie wydobywa się w Chinach, 420 ton rocznie. Źródła: