Obszerna kolekcja tatuaży dla psów. Możliwość znalezienia mistrza w swoim mieście i zapisania się. Wytatuowany pies ze zdjęciem na naszej stronie. Witam. Jakiś czas temu mojemu pieskowi wyrosło coś takiego jak na zdjęciu. Ok. 2 miesiące temu weterynarz powiedział że ktoś mógł go uderzyć bo wygląda jak krwiak i żeby to obserwować, jednak obawiam się ze mógł się pomylić i że może to być coś poważnego. Od tamtego czasu niewiele się zmieniło. G Tyłozgryzy są najczęstszym zaburzeniem zgryzowym, z jakim zmagają się pacjenci. Stanowią one ok. 45% wszystkich wad zgryzu. Są także jednym z częstszych powodów wizyty u lekarza ortodonty. Tyłozgryzy zaburzają nie tylko stosunki w obrębie zębów, ale często powodują defekty estetyczne w obrębie twarzy, co znacząco wpływa na samoocenę pacjentów. Co to jest tyłozgryz Tyłozgryz - żuchwa niedorozwinięta lub nadmiernie rozwinięta szczęka górna, przez co siekacze dolne nie dotykają górnej. Przodozgryz - dolna szczęka jest dłuższa, a zatem dolne siekacze wystają do przodu. W przypadku niektórych ras, takich jak bokserki, shih tzu, buldogi francuskie i angielskie, to ugryzienie jest normą.. 6.1K views, 7 likes, 1 loves, 0 comments, 21 shares, Facebook Watch Videos from 3D Ortolab: Projekt Herbsta #herbst #skaner #3shape #projekt #praca #tyłozgryz #nowoczesna #ortodoncja Dlaczego u mojego psa pojawił się tyłozgryz? Jednak każda rasa psa może rozwinąć podgryz. Może się to zdarzyć, gdy szczeniętom wypadną zęby dziecka i nowy zestaw zacznie się rozwijać pod kątem. … W przypadku psa, którego rasy zwykle rozwijają się pod zgryzem, nie powinno to wpływać na psa. Federacja FCI nigdy nie uznała nowej odmiany yorka, uznały ją federacje w innych krajach nie zrzeszone w FCI np.: w Polsce rasę prowadzi Polsi Klub Psa Rasowego który jest członkiem ACE. Mimo że FCI nie uznała biewerka w 1989 roku rasa ta otrzymała własny wzorzec który jest bardzo podobny do wzorca yorka. - waga - 1,5 - 3,0 kg Profilaktyczne badania krwi pozwolą wykryć rozwijające się u psa choroby już we wczesnym stadium. Dzięki temu możliwe będzie szybsze podjęcie leczenia, co zapobiegnie dalszemu rozwojowi problemu i poważnym powikłaniom. Częstotliwość badań profilaktycznych zależy przede wszystkim od wieku psa. wiek psa. U psów mogą wystąpić zarówno wady genetyczne w rozwoju uzębienia jak i wady nabyte. Maja tutaj wpływ czynniki żywieniowe (niedobory witamin i mikroelementów) oraz czynniki behawioralne (szarpanie przedmiotów, przeciąganie się zabawką). Uzębienie naszego pupila powinno być kontrolowane podczas rutynowych wizyt u lekarza weterynarii. Owrzodzenie rogówki u psa - porady i leczenie. 3 minuty. Z pewnością wielu właścicieli było świadkami irytujących konsekwencji owrzodzeń rogówki u swoich psich pupili. Dzisiejszy artykuł zawiera przydatne wskazówki dotyczące zapobiegania temu problemowi. Napisane i zweryfikowane przez weterynarz Juan Pedro Vazquez Espeso. urRqTYJ. Tyłozgryz jest jedną z najczęściej występujących wad zgryzu, stanowiąc około 45% wszystkich wad występujących w naszej populacji. Jak powstaje tyłozgryz? I jak go leczyć? Rodzaje tyłozgryzu Wady zgryzu dzielimy ze względu na kierunek przestrzenny, w którym się rozwijają. Są to: wady poprzeczne,wady pionowe (góra-dół),wady strzałkowe (przednio-tylne). Tyłozgryz zalicza się do wad strzałkowych. Dokładniej jest to wada, w której dolny łuk zębowy jest za bardzo cofnięty w stosunku do łuku górnego. Tyłozgryz można podzielić również na częściowy i całkowity: tyłozgryz całkowity występuje, gdy cały łuk zębowy dolny jest cofnięty w stosunku do górnego;tyłozgryz częściowy polega na wystąpieniu szpary przednio-tylnej, czyli przerwy między przednimi górnymi a dolnymi siekaczami. Jest to więc nieprawidłowe ustawienie tylko przednich zębów, natomiast zęby boczne są ustawione prawidłowo. Najbardziej zaawansowaną formą tyłozgryzu jest retrogenia, czyli tyłożuchwie morfologiczne. To poważna szkieletowa wada zgryzu, w której dochodzi do zahamowania doprzedniego wzrostu żuchwy. Dodatkowo bardzo często występują też zmiany w jej budowie — żuchwa jest za mała w stosunku do szczęki, a jej ruchy doprzednie mogą być ograniczone. Tak nasilona wada może się rozwijać na skutek upadku na brodę we wczesnym dzieciństwie i uszkodzenia w stawie skroniowo-żuchwowym, gdzie znajdują się główne ośrodki wzrostu żuchwy, ogólnoustrojowego zakażenia, które atakuje również stawy skroniowo-żuchwowe (np. w przebiegu sepsy) lub są składową poważnych wad genetycznych ( Pierre-Robin’a) Jak rozpoznać tyłozgryz? Tyłozgryz Tyłozgryz objawia się cofnięciem bródki, pogłębieniem bruzdy wargowo-bródkowej i wywinięciem wargi dolnej. Objawy retrogenii są znacznie poważniejsze — żuchwa jest jeszcze bardziej cofnięta, bródka spłaszczona, a dolny odcinek twarzy jest wydłużony. Pacjenci mają tzw. ptasi profil. Jak powstaje tyłozgryz? Czynniki powstawania tyłozgryzu mogą być różne. Najczęściej są to czynniki środowiskowe, ale mogą to być również czynniki dziedziczne. Do czynników środowiskowych należą zaburzenia postawy jamy ustnej (oral posture) i jej funkcji oraz szkodliwe nawyki, takie jak: przedłużone ssanie smoczka,ssanie palców i zasysanie wargi dolnej,długie i częste karmienie butelką,stale otwarta buzia i brak możliwości kształtowania się właściwej pozycji języka to znaczy na podniebieniu (ustny tor oddychania). Leczenie tyłozgryzu musi zostać poprzedzone dokładną diagnostyką, analizą rysów twarzy pacjenta, jego uzębienia, wykonaniu modeli wycisków, zdjęć rentgenowskich, fotografii twarzy i przeprowadzeniu dokładnego wywiadu. Na tej podstawie ortodonta ocenia, jakie jest podłoże wady. W ustalaniu planu leczenia ważny jest również wiek pacjenta. W przypadku pacjentów, u których zakończył się już okres wzrostu, modyfikacja i modelowanie wzrostu szczęki jest już mocno ograniczone. U dziecka do lat 7 leczenie będzie miało bardziej naturalny i łatwiejszy przebieg. U dzieci, u których czynnikami wystąpienia tyłozgryzu są zaburzenia postawy i funkcji w zakresie jamy ustnej i/lub nieprawidłowe nawyki, leczenie zaczyna się od wyeliminowania tych przyczyn. Powinno to być leczenie zespołowe. Dziecko w zależności od potrzeby powinno być pod opieką ortodonty, laryngologa, alergologa, logopedy, fizjoterapeuty, mioterapeuty itp. Rolą ortodoncji najczęściej jest w tym przypadku poszerzanie łuków zębowych, normalizacja postawy języka i nauka oddychania przez nos. U dorosłych postępuje się inaczej. Nie mam już w tym przypadku możliwości zapobiegania dalszemu rozwojowi tyłozgryzu i sterowania dalszym wzrostem szczęki i żuchwy. Możliwości leczenia są uzależnione od nasilenia tyłozgryzu i współwystępowania również składowej szkieletowej. Jeśli jest duża dysproporcja między szczęką, a żuchwą, która jest za mała i ustawiona za bardzo do tyłu, jedynym rozwiązaniem może być chirurgiczne leczenie ortognatyczne wspomagane leczeniem ortodontycznym aparatami. Innym rodzajem leczenia jest usunięcie stałych, górnych zębów (najczęściej czwórek). W ten sposób uzyskuje się prawidłowe ustawienie zgryzu, ale niestety może mieć ono niekorzystny wpływ na wygląd twarzy i uśmiechu. Jest to tzw. kamuflaż ortodontyczny. Niestety usuwanie zdrowych zębów, powoduje dodatkowo niepotrzebne zwężenie łuku zębowego, co ma negatywny wpływ na wygląd uśmiechu i zmniejszenie miejsca potrzebnego dla prawidłowej pozycji spoczynkowej języka. Inną metodą leczenia dorosłych pacjentów z tyłozgryzem może być dystalizacja zębów, która polega na przesunięciu górnych bocznych zębów w tył, w celu dopasowania łuków zębowych do ich prawidłowej relacji. Gdy wada spowodowana jest zbyt dotylnie ustawionym łukiem zębowym dolnym i/lub dotylnie ustawioną żuchwą leczenie może polegać na jej wysunięciu. Szczepienia Dzien Dobry Mam pytanie zwiazane z psem (szczeniakiem) 9 tygodni 14 lutego dostal szczepienia Da2pi i Cpv-l ( zoetis)byl z nim u lekarza hodowca . Kupilismy pieska i bylismy sprawdzic... Zaburzenia równowagi, brak apetytu, ogólne osłabienie Witam. Kotka ma ok. 7 miesięcy. Ma zdiagnozowaną nadczynność tarczycy, oraz niewielką anemię. Trzy tyg. temu, pojawiły się u niej zaburzenia równowagi, przestała jeść(jest... Złamanie miednicy u psa Witam moj pies został najechany przez samochód ma połamaną miednice. Bylismy u weterynarza potem w klinice weterynaryjnej. Najpierw byla mowa o operacji teraz mowia ze lepiej zostawić... Pies ciagle je swoje odchody Dzień dobry, Mam problem ze swoim psem,a mianowicie mój pies dalej je swoje odchody, pomimo wszystkich możliwych sposobów jakie dawał nam weterynarz. Dajemy mu rzwacze, witaminy,... Plama Witam, zwracam się z prośbą o pomoc. Otóż mam kochanego pieska labradora, jest on maści biszkoptowej, ostatnio zauważyłam że pod pyszczkiem włosy zmieniły kolor na brązowy, czy... Drżenie mięśni, nadmiarne picie Moja suczka od 2 tygodni pije bardzo dużo wody i często występuje u niej drżenie mięśni. Zostały wykonane badania moczu (wszystko w normie) oraz badania krwi (mało magnezu i... narośl u myszki - proszę o pilną pomoc Witam Serdecznie, mam pytanie co może być mojej myszce ? Od dłuższego czasu wygryzała sobie punkciki na futerku , aż do niedawna kiedy zauważyłam "narośl" tak jak na zdjęciu w... Swinka morska sika z krwią Dobry wieczór chciałam się zapytać czy swinka morska podczas cieczki krwawi ponieważ moja swinka krwawi i trociny są w krwi. Czy to może być coś poważnego? Czkawka Witam,moj piesek ma rok i od 2 godzin ma czkawką co zrobić? Tyłozgryz u psa - konsekwencje Witam serdecznie, za 2 tygodnie miał dołączyć do naszej rodziny szczeniak. Wczoraj zadzwoniła do nas hodowczyni z przykrą wiadomością, że wybrany przez nas szczeniak ma tyłozgryz... Podejrzenie nowotworu u psa Dzień dobry, Posiadam owczarka srodkowo azjatyckiego. Ma 3 lata wazy ok 80kg. Zasięgnęłam opini 2 lekarzy ale postanowiłam jeszcze przed wdrożeniem wszystkiego zapytać Państwa. Czy ... PODEJRZENIE FIP U KOTKI Dzien dobry. W zwiazku iż u naszego weterynarza stwerdzono podejrzenie u mojego kota FIP. Jest to kot domowy ma ok 2 lata. We wrzesniu wzielismy ze schroniska drugiego kota ktorego w... BIJOU Zsoszur Wł. hod. Blanco Lobos de la Montanes pierwsza w Polsce suka tej rasy FCI-Standard N° 353 / 10. 04. 2006 CIMARRON URUGUAYO (Cimarrón Uruguayo) POCHODZENIE : Urugwaj. DATA PUBLIKACJI OBOWIĄZUJĄCEGO WZORCA : UŻYTKOWOŚĆ: Doskonały pies pasterski, do polowania na grubą zwierzynę, i stróż. KLASYFIKACJA : Grupa 2 Pinczery, sznaucery, molosy i szwajcarskie psy do bydła. Sekcja Molosy typu mastyfa. Bez prób pracy. Bez prawa do CACiB. KRÓTKI RYS HISTORYCZNY : Pochodzenie rasy cimarron uruguayo nie jest jasne. Wiadomo, że jej przodkami były psy, przywiezione przez hiszpańskich i portugalskich najeźdźców. Pozostawione w nowym kraju kojarzyły się między sobą i podlegały naturalnej selekcji – przeżywały tylko osobniki najsprawniejsze, najmocniejsze i najbardziej inteligentne. Tak powstała dzisiejsza rasa. Mieszkańcy Urugwaju docenili jej zalety i wykorzystywać poczęli do pilnowania posiadłości i stad swobodnie wypasanego bydła. WAŻNE PROPORCJE : - Wysokość w kłębie do długości = 10 : 11 - Wysokość w kłębie równa wysokości w zadzie. - Kufa tylko trochę krótsza od mózgoczaszki (mierzonej od guza potylicznego do stopu). - Odległość od podłoża do łokcia równa odległości od łokcia do kłębu. WRAŻENIE OGÓLNE: Cimarron uruguayo jest średniej wielkości sprawnym molosem, mocnym, zwartej budowy, o mocnym kośćcu i umięśnieniu. ZACHOWANIE/TEMPERAMENT : Zrównoważony, inteligentny i nadzwyczaj odważny. GŁOWAMÓZGOCZASZKA : Czaszka : Szerokość większa od długości, guz potyliczny trochę zaznaczony. Stop : : Nos: Duży, szeroki. Kufa: Mocna, średniej szerokości, tylko nieznacznie krótsza odczaszki. Wargi: Górna przykrywa dolną, ale nie obwisa. Uzębienie: Szczęki mocne i silne, zęby mocne, równomiernie rozstawione, kompletny zgryz nożycowy: siekacze żuchwy tuż za siekaczami szczęki. Siekacze w równej linii. Policzki: Dobrze rozwinięte, ale nie wystające. Oczy: Średniej wielkości, kształtu migdała, o badawczym wyrazie. Barwy brązowej, w różnych odcieniach odpowiadających umaszczeniu, im ciemniejsze, tym lepiej. Powieki dobrze przylegające i całkowicie zapigmentowane. Uszy: Średniej wielkości, osadzone ani wysoko, ani nisko, trójkątne, zwisające niezbyt blisko policzków. Mogą być przycięte do połowy długości (ale nie więcej), aby miały kształt ucha pumy. Nie dotyczy to krajów, gdzie cięcie jest zabronione. SZYJA : Mocna, dobrze umięśniona, niedługa. TUŁÓW : Linia górna: Wysokość w kłębie taka sama, jak w zadzie. Grzbiet równy lub trochę zapadnięty. Kłąb: Wyraźny. Lędźwie: Krótkie, mocne, lekko wysklepione. Zad: Dostatecznie długi, szeroki, opadający pod kątem 30º do linii poziomej. Klatka piersiowa: Głęboka, sięga co najmniej do łokcia, szeroka i pojemna. Żebra dobrze wysklepione, ale nie beczkowata. Wyraźne przedpiersie. OGON : Gruby, średnio wysoko osadzony. W spoczynku trzymany nisko, sięga łokcia. W ruchu noszony na poziomie grzbietu lub nieco wyżej. KOŃCZYNYKOŃCZYNY PRZEDNIE : Oglądane z przodu proste i równoległe. Łopatka: Wyraźnie skośna. Ramię: Tej samej długości, co łopatka. Łokcie: Nie wykręcone na zewnątrz ani do wewnątrz. Podramię: Proste, o mocnym kośćcu. Śródręcze: Oglądane z boku lekko nachylone. Łapa: Owalna, palce dobrze wysklepione. Mocne TYLNE : Mocne, dobrze umięśnione, oglądane z tyłu proste i równoległe. Udo : Dobrze rozbudowane. Staw skokowy: Dobrze kątowanie. Śródstopie : Mocne, średniej długości. Łapa: Kocia, o mocnych opuszkach. CHODY : Swobodne, z dobrym wykrokiem i mocnym napędem kończyn tylnych. W ruchu kończyny tylne poruszają się równolegle, ale w miarę wzrastania prędkości coraz bardziej zbieżnie. SKÓRA : Gruba i luźna. SZATA SIERŚĆ : Krótka, gładka, przylegająca, z podszerstkiem. Długi włosdyskwalifikuje. MAŚĆ : Pręgowana lub płowa w różnych odcieniach, z maską lub bez. U psów płowych mogą występować czarne naloty. Białe znaczenia dopuszczalne na szczęce, dolnej stronie szyi, klatce piersiowej, brzuchu i dolnych partiach nóg. WIELKOŚĆ I WAGA Wysokość w kłębie : Psy: 58 do 61cm (tolerancja 2 cm), Suki: 55 do 58cm (tolerancja 2 cm) Waga: Psy : 38 – 45 kg. Suki: 33 – 40 kg. WADY : Wszelkie odchylenia od podanego wzorca powinny być uznane za wady i oceniane w zależności od stopnia nasilenia i wpływu na zdrowie i sprawność psa. - Wargi mocno obwisłe w kącikach. - Zbyt duże podgardle. - Zbyt wyraźne policzki.. - Brak więcej niż dwóch P1. WADY DUŻE: - Białe znaczenia, z wyjątkiem opisanych wcześniej. - Wyraźne odchylenia od podanych proporcji. - Brak dymorfizmu płciowego. - Wielkość poza tolerowanym limitem. WADY DYSKWALIFIKUJĄCE : - Agresja lub wyraźna lękliwość. - Długa sierść. - Maśc inna niż wymienione. - Przodozgryz. - Tyłozgryz. - Wyraźny brak typu. Każdy pies o nienormalnej budowie i/lub przejawiający zaburzenia zachowania powinien być zdyskwalifikowany. : Samce muszą mieć dwa normalnie wykształcone jądra, w pełni wyczuwalne w mosznie. Labradory, psy przyjazne dorosłym ludziom, przyjazne dzieciom, psy przyjazne innym psom. Widzę je na ulicach coraz częściej, widzę je drepczące po udeptanej ścieżce wzdłuż ogrodzeń na posesjach, witam je na szkoleniach. Można rzec, że wszędzie są labradory :) Z jednej strony są to psy, które aktywizują swoich ludzi do ruchu na świeżym powietrzu. Ale z drugiej strony są utrapieniem wielu opiekunów, ponieważ często są psami o wielkim pokładzie energii i trudnych do opanowania emocji. Dlatego często, a właściwie zawsze pracuję z labradorami nad autokontrolą. Labrador jest dużym psem, jest psem MYŚLIWSKIM, jeśli ktoś zapomniał: VIII grupa FCI, sekcja 1- psy aportujące Labrador retriever. Od kilku lat w Polsce rozwijają się hodowle labradorów, tych z prawdziwego zdarzenia, gdzie dba się o eksterier* psa, ale również o cechy charakteru rozmnażanych rodziców. Tacy hodowcy szczegółowo wypytują przyszłego nabywcę o wiedzę jaką takowi mają, edukują o charakterystyce rasy. Ale te psy mnożą też pseudohodowcy, nastawieni jedynie na zysk z szybkiej sprzedaży maluchów. Strzeżmy się wszyscy takich rozmnażaczy. Sprzedają oni je dość tanio, sprzedają szybko czyli np. w 6 tygodniu życia szczeniaczka. Jeśli psiak zostaje dłużej w gnieździe – koszty rosną. Trzeba wydatkować pieniądze na jedzenie, na opiekę weterynaryjną, szczepienia, trzeba zasilać matkę karmiącą wartościowym (czyt. drogim) pożywieniem, suplementami. W fabrykach szczeniąt nie ma na to czasu ani środków. Z takich miejsc wychodzą psy zaniedbane tak fizycznie jak i psychicznie. Tyle wstępu o rasie, która niewątpliwie ma swoich miłośników. Ale trzeba pamiętać, że labrador jest stworzony do aportowania (ma tzw. miękki pysk czyli umiejętność delikatnego obchodzenia się z przedmiotami, rękoma ludzkimi też) i że jest bardzo przyjaznym, aczkolwiek dużym i silnym drapieżnikiem, psem, który ma zęby tak jak pitbull, owczarek czy amstaff. I jeśli zajdą okoliczności, które sprowokują labradora, potrafi ich użyć. Na zdjęciu labrador na polowaniu. Tu zaczyna się moja opowieść. Powiedzmy – Azor** został zakupiony przez młodego mężczyznę dla rodziców, którzy są już dojrzałymi ludźmi, a którzy zostali samotni po odejściu w zaświaty ich poprzedniego psiaka, sznaucera miniaturki. Ludzie o dobrym sercu, mieszkający w domu z ogródkiem, jednak o nadwyrężonym zdrowiu. Dość powiedzieć, że pan domu porusza się z wielką ostrożnością, zdecydowanie trudno mu podążać za tak dużym, dorosłym już psem. Pani domu, kobieta – nie atletka. Azor rósł sobie w dogodnych warunkach, kochany, z lekko przymrużanym okiem na swoje emocjonalne zachowania. W pewnym momencie zawezwano mnie na konsultację i opowiedziałam, że należy uczyć psiaka zachowań, które pomogą mu opanować emocje, że należy również zabierać psa na spacery poza posesję, aby mógł penetrować środowisko. Pokazałam co i jak i właściciele Azora zostali sami z moimi wskazówkami. Teraz słuchałam opowieści i żal właścicielki Azora przepełniał moje serce. Jej płacz i historia ściskały mi gardło, było mi jej bardzo żal, ale też żal mi było Azora. Myślałam, jak bardzo musiał być przerażony i zdesperowany, że ugryzł, że gryzł kilka razy jedną rękę, a potem jeszcze wycelował w drugą!? Jak to się stało, że labrador stracił panowanie nad sobą, że pies o „miękkim pysku” tak mocno pogryzł dorosłego mężczyznę. Faceta, którego znał i którego lubił – jak powiedziała mi właścicielka Azora – czyli jej syna? Po pierwsze labrador to wciąż pies, duży, silny pies. I mimo obiegowych opinii, że jest futrzakiem bardzo przyjaznym, niekiedy wręcz fajtłapowatym, to jest psem, który zachowuje się tak, jak zachowałby się na jego miejscu pies każdej innej rasy i wielorasy! Na początku historii wspomnę, że intencje wszystkich ludzi biorących udział w zdarzeniu były bardzo dobre. Właściciele wybierali się na uroczystość rodzinną do swojego dorosłego syna. Rozmyślali nad tym co zrobić z psem. Zadzwonili do kilku hoteli psich, ale żaden nie wydał im się dobry dla Azora. Nadmienię tylko, że osoba zarządzająca (właściciel?) w jednym z nich, powiedziała, że najpierw trzeba psa przywieźć i zostawić na dwutygodniowe szkolenie oraz wykastrować! Ludzie! No zatrzęsłam się cała, gdy to usłyszałam! Wykastrowanie psa to poważna decyzja, pobyt w hoteliku nie może być uwarunkowany tym czy pies jest po takim zabiegu czy nie! (A nawiasem mówiąc, myślę nad napisaniem artykułu o hotelikach psich z własnej perspektywy.) W rezultacie postanowiono, że Azor pojedzie z opiekunami. I tutaj już krótko opiszę co się działo. Popełniono całą masę błędów, których teraz po omówieniu ich i po zastanowieniu się widać, że można było uniknąć. Podróż trwała kilka godzin. Po przybyciu na miejsce pies poszedł z właścicielką na godzinny spacer po lesie. Pani była nawet zdziwiona, że tak spokojnie szedł, gdyż w warunkach domowych ciągnął jak lokomotywa i dlatego też zaniechano wychodzenia z nim poza posesję. Po powrocie pies został zamknięty w pokoju (biurze), zostawiono mu wodę, zapalono światło. Pies pozostał w tym miejscu przez kilka następnych godzin. Po jakimś czasie młody człowiek, który kiedyś zakupił psa swoim rodzicom poszedł, aby go wypuścić na podwórko celem załatwienia potrzeb fizjologicznych. Gdy uznał, że już nadszedł czas, wziął psa za obrożę i chciał go zaprowadzić z powrotem do owego pokoju. Wtedy nastąpiło pogryzienie, pies gryzł kilka razy. Mężczyzna w szoku i przerażeniu odskoczył od psa, zostawił go na podwórku, powiadomił rodzinę o zdarzeniu i udał się na oddział ratunkowy, gdzie został opatrzony oraz otrzymał zastrzyk przeciwtężcowy. Azor oczywiście miał komplet szczepień i był na bieżąco odrobaczany. Uff. Przykrość wielka, rozżalenie, złość, zepsuta uroczystość rodzinna, wstyd, zerwane zaufanie do psa, pretensje do psa, do siebie, do syna, do całego świata. Przeanalizujmy tę historię. Pies jechał w samochodzie kilka godzin. Na pewno był w stresie, ponieważ takie podróże zdarzają mu się raz, może dwa w roku. Na co dzień pies nie ma zaspokajanych potrzeb, nie chodzi na spacery czyli nie wychodzi poza swój ogródek. Nie jest poddawany szkoleniu, praktycznie nie wykonuje zadań, do jakich ta rasa została stworzona. Trochę zabawy w ogródku w aportowanie jest z pewnością zbyt małą aktywnością dla młodego labradora. W związku z tym poziom frustracji na co dzień jest dość wysoki. Długa podróż powoduje stres. Potem mimo, że Azor był na spacerze i wydawał się dość stonowany, nie wyluzował. Ponieważ była to dla niego nowość, spacer na smyczy po obcym terenie niekoniecznie musiał odstresować psa. Potem został zamknięty w pokoju. Obce miejsce, oddzielenie od właścicieli, pozostawienie w samotności na pewno dołożyło jeszcze do płonącego wnętrza psiego. Wysoki poziom stresu, frustracja, pewnie lęk to mieszanka wybuchowa. Gdy młody mężczyzna przyszedł wypuścić psa, nie zdawał sobie sprawy z tego, jakie uczucia przeżywa Azor. Gdy już postanowił umieścić psa z powrotem w pomieszczeniu popełnił wielki błąd, chcąc wprowadzić go tam na siłę. Pies mocno się opierał, prawdopodobnie słał wiele sygnałów dyskomfortu czyli mówił swoim ciałem, że jest w stresie, że czuje się źle. Myślę też, że Azor był mocno zdesperowany skoro zachował się w taki sposób. Pogryzł rękę, która w jego mniemaniu sprawiała wielką frustrację, może ból, pewnie strach przed ponownym odosobnieniem. Co można było zrobić, aby temu zapobiec? Oczywiście to nic złego, że bierzemy psa ze sobą w podróż. Ludzie, którzy traktują swoje psy jak członków rodziny zabierają je z sobą. Ale… Trzeba pamiętać, że wszelkie nowości, rzadko występujące zdarzenia, zaburzają psie poczucie bezpieczeństwa. Mój pies Norton, podróżuje ze mną wszędzie kilka razy w roku. Jest nauczony, że czasami wychodzimy poza komfort codziennej rutyny. Ale i tak widzę, że każda dłuższa podróż niż ok. pół godziny powoduje u niego stres. I w trakcie jazdy oraz po przybyciu na docelowe miejsce robię wszystko, aby pomóc mu się z nim uporać. Jak można było pomóc Azorowi? No oczywiście zacznę od podstawowych rzeczy dnia codziennego. Pies powinien mieć zaspokojone podstawowe potrzeby uwzględniając to, co niosą w sobie geny występujące w danej rasie czy typie. Stres związany z podróżą samochodem trudno jest wyeliminować, ale można robić kilka krótkich przerw czy jeden dłuższy przystanek i przespacerować się całą rodziną, która w takiej podróży uczestniczy, aby pies nie denerwował się tym, że ktoś został w aucie. Po przyjeździe oprócz spaceru, który jednak nie dał ukojenia skołatanym nerwom Azora, opiekunowie powinni pozostać przez dłuższą chwilę w danym pokoju z psem, dać mu czas, aby oswoił obce miejsce, aby odetchnął po podróży, aby pobył z nimi. Zostawić mu kocyk, który by pachniał domem, dawał poczucie swojskości, bezpieczeństwa. Dopiero, gdy pies zapoznałby się już z miejscem i poziom stresu opadł, można by było dać mu ulubionego gryzaka czy wypełnioną pysznościami zabawkę typu kong, która umiliłaby czas i zajęła go. I dopiero wtedy pozostawić go samego. Prawdopodobnie Azor czuł się bardzo źle osamotniony. Fakt, że się opierał i nie chciał tam wracać po krótkim pobycie na zewnątrz może o tym świadczyć. I w tym momencie syn właścicieli zrobił błąd, chwytając Azora za obrożę i próbując go wprowadzić tam na siłę. Zdesperowany pies był zapewne przerażony, nie potrafił dogadać się z człowiekiem używającego, no niestety powiem to, przemocy. Mężczyzna nie odczytał sygnałów stresu wysyłanych przez Azora, albo je zbagatelizował, zapewne sam też był sfrustrowany, bo chciał szybko wracać na rodzinną uroczystość, a pies robił problemy, stawiał się, opierał. Azor pogryzł rękę, która na siłę chciała go gdzieś poprowadzić, która sprawiała, że był obezwładniony. To, że Azor jest labradorem nie ma tu najmniejszego znaczenia! Tak zachować się mógł każdy pies; czy to mały chichuachua, york, seter, golden retriever, owczarek czy wielorasowy kundelek. Pies jest drapieżnikiem. I nie ważne czy ludzie przylepili mu etykietkę przyjazny, agresywny, milusi, puchaty. Każdy pies może się tak zachować, gdy uzna, że nie ma innego wyjścia. Aha, zapomniałam dodać, że Azor miał chore uszy oraz alergię pokarmową i był w trakcie leczenia. Wielość tych składników nałożonych na siebie spowodowała bardzo wysoki poziom stresu u psa i dlatego tak się stało. Pamiętajcie, że przeciętny pies nie lubi używać agresji. Zachowania agresywne powodują bardzo duży wydatek energii, natura nie szafuje nią. I pamiętajmy, że z takim zachowaniem pies nie czuje się dobrze. Psy powinny mieć zabawki, gryzaki. Dla labradorów noszenie i gryzienie przedmiotów jest pomocne w opanowaniu emocji. Co się stało z psem? – ktoś zapyta. Azorowi praktycznie wszyscy przebaczyli, wszyscy oprócz żony mężczyzny, który został pogryziony. Podobno pozostał w niej wielki strach przed tym psem. Być może kiedyś się z tym upora. Reszta rodziny przedyskutowała zajście i zaobserwowała wszystkie błędy, o których napisałam powyżej. Właściciele zgłosili się do mnie i Azor będzie uczęszczał na zajęcia. Będziemy pracować nad autokontrolą, właściciele muszą zadbać o codzienne spacery z Azorem. Na pewno wprowadzimy zabawy węchowe, może uda nam się zorganizować dla niego zajęcia z tropienia. Zaistniało pytanie, zagadnienie; czy takie zachowanie Azora może się powtórzyć? Myślę, że niestety tak. Jeśli kiedykolwiek zajdzie sytuacja, że pies będzie stawiał opór, a zostanie potraktowany w sposób, który w jego mniemaniu jest dla niego zagrożeniem, może znów użyć zębów. W tej historii niestety pies odniósł sukces. Otrzymał to co chciał. Nie został zamknięty tam, gdzie nie chciał przebywać. A to jest silne wzmocnienie dla psa – jeśli poczuł ulgę z powodu swojego zachowania, zapamięta, że gryzienie jest skuteczne, można uzyskać to czego chce, albo uniknąć tego, czego się boi. Między innymi dlatego w szkoleniu metodą pozytywnego wzmocnienia, które stosujemy w naszej szkole Family Dog nie używamy żadnego(!) przymusu. Uczymy ludzi, że takie zachowania jak obejmowanie psa (zwłaszcza przez dzieci), unieruchamianie go, przytrzymywanie na podłożu, szarpanie za obrożę (tzw. korekty), ciągnięcie za obrożę, aby go gdzieś wprowadzić (do domu, do kojca, do samochodu), „zabawy” polegające na drażnieniu psa (uderzanie, popychanie, zabieranie na siłę zabawek, przedmiotów cennych dla psa) są dla psa bardzo niekomfortowe, może też takie zachowanie potraktować jako zagrożenie – co może go popchnąć do ugryzienia. I nie będzie w tym winy psa, lecz człowieka. Pozdrawiam Was serdecznie i wiele uważności życzę w obcowaniu ze swoim psem, Wasza psiapsiółka – Danuta Grabowska *eksterier – pokrój, zewnętrzna budowa ciała zwierzęcia zgodna z wzorcami rasy. Pokrój to zespół zewnętrznych cech budowy ciała zwierzęcia określających stan rozwoju kośćca i umięśnienia oraz proporcje pomiędzy nimi, czyli harmonijność budowy ciała. ** imię psa zostało zmienione